DevelopRes zagrał jak zdobywca trofeum. Rzeszowianki obroniły AL-KO Superpuchar Polski w Częstochowie
AL-KO Superpuchar PolskiKS DevelopRes Rzeszów pokonał PGE Budowlanych Łódź 3:0 i po raz czwarty w historii zdobył AL-KO Superpuchar Polski siatkarek. Wynik może sugerować jednostronne widowisko, ale mistrzynie kraju miały swoją szansę. Nie wykorzystały piłki setowej w drugiej partii, a po jej przegraniu nie wróciły już do rywalizacji. MVP spotkania została Weronika Centka-Tietianiec.
Sobotni mecz w DMD Arenie był pierwszym bezpośrednim starciem najlepszych polskich drużyn w sezonie 2026/2027 i rewanżem za wiosenny finał TAURON Ligi. Wówczas Budowlani zwyciężyli po pięciomeczowej serii, zdobywając pierwsze mistrzostwo Polski w historii klubu. W Częstochowie zespół Jeleny Blagojević odpowiedział w najbardziej przekonujący sposób: wygrał 25:19, 29:27 i 25:18.
Rzeszowianki od początku przejęły kontrolę
DevelopRes lepiej rozpoczął spotkanie. Po bloku Marrit Jasper prowadził 7:4, a w kolejnych akcjach konsekwentnie powiększał przewagę. Rzeszowianki dobrze czytały kierunki rozegrania Katarzyny Wenerskiej, stabilnie pracowały w systemie blok-obrona i skutecznie wykorzystywały kontry.
Przy stanie 18:11 wydawało się, że premierowa odsłona zakończy się wysoką porażką Budowlanych. Mistrzynie kraju zmniejszyły jednak różnicę do trzech punktów, lecz nie odwróciły losów seta. DevelopRes zachował kontrolę i zwyciężył 25:19.
Problemy Miki Grbavicy w ataku skłoniły Blagojević do wprowadzenia Taylor Mims. Zmiana uporządkowała ofensywę rzeszowianek i zapewniła drużynie dodatkową siłę na prawym skrzydle.

Niewykorzystana szansa Budowlanych
Drugi set był zdecydowanie najlepszym fragmentem łódzkiego zespołu. Budowlani poprawili jakość pierwszego kontaktu i częściej uruchamiali Maję Storck oraz Sasa Planinsec. Mimo to w końcówce to DevelopRes wypracował trzy piłki setowe przy prowadzeniu 24:21.
Łodzianki odpowiedziały serią i doprowadziły do gry na przewagi. Obroniły setbole, a następnie same stanęły przed szansą na wyrównanie stanu meczu, prowadząc 27:26. Nie zdołały jednak skończyć decydującej piłki. Rzeszowianki przetrwały najtrudniejszy moment, a partię zakończył blok Centki-Tietianiec na 29:27.
Była to akcja, która ustawiła dalszy przebieg finału. Budowlani znaleźli sposób na rywalki, ale nie potrafili zamienić dobrej gry w wygranego seta. DevelopRes pokazał natomiast cechę typową dla drużyn gotowych zdobywać trofea: nawet pod presją nie stracił organizacji.
Bez odpowiedzi w trzecim secie
Przegrana końcówka wyraźnie podcięła skrzydła mistrzyniom Polski. W trzeciej partii wyrównana walka trwała tylko do stanu 6:6. DevelopRes odskoczył później na 12:8, następnie prowadził 18:14 i nie pozwolił przeciwniczkom wrócić do meczu.
Rzeszowianki utrzymywały wysoką jakość zagrywki i skutecznie rozkładały grę pomiędzy skrzydła oraz środek. Budowlani coraz częściej atakowali w niekomfortowych warunkach, a próby odrabiania strat kończyły się błędami lub kontaktem z dobrze ustawionym blokiem.
DevelopRes wygrał 25:18 i po raz drugi z rzędu sięgnął po Superpuchar Polski. Dla klubu było to czwarte takie trofeum, co pozwoliło mu zrównać się z rekordowym Chemikiem Police. Jelena Blagojević zdobyła natomiast pierwszy puchar w roli trenerki rzeszowskiej drużyny.

Środkowa zablokowała mistrzynie
Nagrodę dla najlepszej zawodniczki otrzymała Weronika Centka-Tietianiec. Środkowa zdobyła 12 punktów: osiem atakiem i cztery blokiem. Skończyła osiem z piętnastu piłek, osiągając 53 procent skuteczności. Szczególną wartość miał jej blok zamykający drugiego seta.
- To dla nas bardzo ważne, że od pierwszych meczów potrafimy pokazać swoją siłę. Pokazałyśmy, że potrafimy grać dobrą siatkówkę – powiedziała po spotkaniu MVP Superpucharu
Centka-Tietianiec przyznała również, że indywidualne wyróżnienie było dla niej zaskoczeniem i mimo bardzo dobrego występu dostrzegała elementy wymagające korekty.
- Jakieś malutkie „ale” mimo wszystko do siebie mam. Niestety jestem perfekcjonistką, nie mogę tego wyplenić. Dziękuję, mamo, to przez ciebie – żartowała środkowa.
Liderką punktową zwycięskiego zespołu była Julita Piasecka, która zdobyła 17 punktów, w tym 16 atakiem. Marrit Jasper dołożyła 16, a Taylor Mims i Centka-Tietianiec po 12. Po stronie Budowlanych po 14 punktów uzyskały Storck i Planinsec, natomiast Rodica Buterez zakończyła mecz z 13 punktami.
Przewaga w ofensywie i chłodniejsza głowa
evelopRes zdobył atakiem 52 punkty przy 41 punktach Budowlanych. Rzeszowianki miały również niewielką przewagę w bloku 10:9 i polu serwisowym 3:1. W trzech setach popełniły 13 błędów własnych, podczas gdy łodzianki oddały rywalkom w ten sposób więcej punktów.
Najważniejsza różnica nie wynikała jednak wyłącznie ze statystyk. DevelopRes prezentował bardziej uporządkowany system gry i potrafił znaleźć rozwiązania po nieskutecznych akcjach. Budowlani byli groźni, gdy utrzymywali jakość przyjęcia, ale znacznie częściej musieli korzystać z wysokich piłek na skrzydła.
Rzeszowianki zasłużenie zdobyły pierwsze krajowe trofeum sezonu i wzięły sportowy rewanż za finał mistrzostw Polski. Budowlanym pozostaje przede wszystkim niedosyt po drugiej partii. Gdyby wykorzystały piłkę setową, finał mógłby przybrać zupełnie inny kierunek.
PGE Budowlani Łódź – KS DevelopRes Rzeszów 0:3
(19:25, 27:29, 18:25)
PGE Budowlani: Wenerska, Storck (14), Lelonkiewicz, Planinsec (14), Grajber-Nowakowska (1), Buterez (13), Łysiak (libero) oraz Kazała (5), Zadorojnai (1), Siuda, Majkowska (3).
KS DevelopRes: Grabka (1), Grbavica, Centka-Tietianiec (12), Kotar (7), Jasper (16), Piasecka (17), Suska (libero) oraz Łazowska, Mims (12).
MVP: Weronika Centka-Tietianiec.
red. Fot, Tomasz Kurpiarz




















